Artykuł w innych językach:
Wyłącz tłumaczenie
Zamknij

Człowiek z Windsoru

Smutnym przykładem tego, że historie opowiadane przez Williama Branhama były nieustannie zmieniane, są jego relacje z wydarzenia, które miało się odbyć w miejscowości Windsor w Ontario w Kanadzie.

Pewien człowiek przyszedł do kolejki modlitwy nie po to, aby być uzdrowiony, ale po to, aby ujawnić Williama Branhama jako oszusta. Na karcie modlitewnej podał kilka chorób, na które w rzeczywistości nie chorował. Spodziewał się, że William Branham podczas nadnaturalnego rozpoznania odniesie się do rzekomych chorób podanych na karcie, a on dzięki temu będzie mógł ujawnić go jako kłamcę.

Kiedy ów człowiek znalazł się w kolejce modlitwy, William Branham nie rozpoznał u niego żadnej dolegliwości, natomiast w wizji zobaczył grupę osób umawiających się odnośnie tego ujawnienia. Następnie choroby, które napisał na karcie modlitwy, spadły na tego człowieka jako kara.

William Branham w kazaniach wielokrotnie opowiada tę historię. Relacje różnią się bardzo pod względem tego, co później wydarzyło się z tym człowiekiem. Oto niektóre z wypowiedzi:

10 stycznia 1950
Mojżesz

Powiedział: „Bracie Branham, myślałem, że to jest po prostu „podrabiana sprawa”. Szczerze, jest dla mnie jakieś przebaczenie?”. Znalazło się.

Powiedziałem: „Choroba, którą umieściłeś na tej karcie modlitewnej, będzie ci towarzyszyła do końca życia”. I tak jest.

8 maja 1953
Bóg posyłający Mojżesza
2 września 1954
Świadectwo z Republiki Południowej Afryki

Na ile mi wiadomo, ten człowiek jest dzisiaj w wieczności, martwy.

Ten człowiek do dziś dnia jest przykuty do łóżka.

7 kwietnia 1956
Ślepy Bartymeusz
9 grudnia 1956
Jehowa-Jireh

I z krzykiem wybiegł z budynku. Nie wiem, co dalej z nim się działo.

Ten człowiek zmarł około rok później.

27 stycznia 1957
Ślepy Bartymeusz
30 czerwca 1957
Pragnienie życia

Nigdy więcej o nim nie słyszałem, otrzymałem tylko list od jakichś ludzi, że jest w poważnym stanie.

Zmarł około sześć miesięcy później na raka.

8 lutego 1958
Królowa Południa
30 marca 1958
Chrystus puka do drzwi

Wynieśli go sparaliżowanego i nadal jest sparaliżowany.

Zmarł około sześć tygodni później.

12 lutego 1961
Jehowa-Jireh
24 stycznia 1962
Czyż to nie ja posyłam cię?

Zmarł około sześć tygodni później.

Konkluzja

Rozbieżność relacji tego wydarzenia nie wyklucza tego, że wydarzenie miało miejsce, ale poddaje w wątpliwość wiarygodność wypowiedzi Williama Branhama dotyczących nadnaturalnych wydarzeń w jego życiu i usłudze.

Pytania

  • Jak ktoś może w 1954 roku być martwy a w 1956 roku przykuty do łóżka?
  • Zmarł ten człowiek za sześć tygodni, za sześć miesięcy, za rok, albo może żyje do dziś?
  • Został sparaliżowany a zarazem wybiegł z budynku?

Źródła

Udostępnij
WhatsApp
W górę