Artykuł w innych językach:
  • English
  • Čeština
  • Deutsch
  • Magyar
  • български
  • Русский
  • Հայերեն
  • Wyłącz tłumaczenie
    Zamknij
    Charles Paisley: Wynijdźcie z niego, ludu mój!Historia ruchu poselstwa Williama Branhama, tom I: Dni Głosu (1930 – 1965)Pobierz PDF lub zamów książkę

    Człowiek z Windsoru

    Smutnym przykładem tego, że historie opowiadane przez Williama Branhama były nieustannie zmieniane, są jego relacje z wydarzenia, które miało się odbyć w miejscowości Windsor w Ontario w Kanadzie.

    Pewien człowiek przyszedł do kolejki modlitwy nie po to, aby być uzdrowiony, ale po to, aby ujawnić Williama Branhama jako oszusta. Na karcie modlitewnej podał kilka chorób, na które w rzeczywistości nie chorował. Spodziewał się, że William Branham podczas nadnaturalnego rozpoznania odniesie się do rzekomych chorób podanych na karcie, a on dzięki temu będzie mógł ujawnić go jako kłamcę.

    Kiedy ów człowiek znalazł się w kolejce modlitwy, William Branham nie rozpoznał u niego żadnej dolegliwości, natomiast w wizji zobaczył grupę osób umawiających się odnośnie tego ujawnienia. Następnie choroby, które napisał na karcie modlitwy, spadły na tego człowieka jako kara.

    William Branham w kazaniach wielokrotnie opowiada tę historię. Relacje różnią się bardzo pod względem tego, co później wydarzyło się z tym człowiekiem. Oto niektóre z wypowiedzi:

    10 stycznia 1950
    Mojżesz

    Powiedział: „Bracie Branham, myślałem, że to jest po prostu „podrabiana sprawa”. Szczerze, jest dla mnie jakieś przebaczenie?”. Znalazło się.

    Powiedziałem: „Choroba, którą umieściłeś na tej karcie modlitewnej, będzie ci towarzyszyła do końca życia”. I tak jest.

    8 maja 1953
    Bóg posyłający Mojżesza
    2 września 1954
    Świadectwo z Republiki Południowej Afryki

    Na ile mi wiadomo, ten człowiek jest dzisiaj w wieczności, martwy.

    Ten człowiek do dziś dnia jest przykuty do łóżka.

    7 kwietnia 1956
    Ślepy Bartymeusz
    9 grudnia 1956
    Jehowa-Jireh

    I z krzykiem wybiegł z budynku. Nie wiem, co dalej z nim się działo.

    Ten człowiek zmarł około rok później.

    27 stycznia 1957
    Ślepy Bartymeusz
    30 czerwca 1957
    Pragnienie życia

    Nigdy więcej o nim nie słyszałem, otrzymałem tylko list od jakichś ludzi, że jest w poważnym stanie.

    Zmarł około sześć miesięcy później na raka.

    8 lutego 1958
    Królowa Południa
    30 marca 1958
    Chrystus puka do drzwi

    Wynieśli go sparaliżowanego i nadal jest sparaliżowany.

    Zmarł około sześć tygodni później.

    12 lutego 1961
    Jehowa-Jireh
    24 stycznia 1962
    Czyż to nie ja posyłam cię?

    Zmarł około sześć tygodni później.

    Pytania

    • Jak ktoś może w 1954 roku być martwy a w 1956 roku przykuty do łóżka?
    • Zmarł ten człowiek za sześć tygodni, za sześć miesięcy, za rok, albo może żyje do dziś?
    • Został sparaliżowany a zarazem wybiegł z budynku?

    Źródła

    Udostępnij
    WhatsApp
    W górę