Artykuł w innych językach:
  • English
  • Čeština
  • Slovenčina
  • Deutsch
  • Magyar
  • български
  • Русский
  • Հայերեն
  • Wyłącz tłumaczenie
    Zamknij
    Charles Paisley: Wynijdźcie z niego, ludu mój!Historia ruchu poselstwa Williama Branhama, tom I: Dni Głosu (1930 – 1965)Pobierz PDF lub zamów książkę
    20231001 171953 scaled

    Wielkanoc 1966: Zmartwychwstanie proroka, które się nie dokonało

    18 grudnia 1965 roku William Branham podróżował z rodziną z Tucsonu w Arizonie do Jeffersonville w stanie Indiana na święta, gdy w pobliżu miasta Friona w Teksasie doszło do tragedii. Ich samochód zderzył się czołowo z innym pojazdem prowadzonym przez siedemnastoletniego Santiago Ramosa. Wypadek był druzgocący: Ramos i jeden z jego pasażerów zginęli na miejscu, podczas gdy Branham, jego żona Meda i córka Sarah odnieśli poważne obrażenia. Lewa ręka Branhama została zmiażdżona i zakleszczona w wraku, a jego noga owinęła się wokół kierownicy.

    Służby ratunkowe pracowały przez prawie godzinę, aby wydobyć Branhama z pojazdu. Najpierw przewieziono go do miejscowego szpitala we Friona, a następnie przetransportowano do Amarillo w Teksasie w celu dalszego leczenia. Pomimo interwencji medycznej Branham nigdy nie odzyskał przytomności. Pozostawał w stanie krytycznym przez sześć dni, po czym zmarł 24 grudnia 1965 roku o godzinie 17:49. Jego śmierć wstrząsnęła jego wyznawcami, z których wielu wierzyło, że odgrywa boską rolę w proroctwach o czasach ostatecznych. W obrębie ruchu szybko rozeszły się spekulacje — niektórzy twierdzili, że Branhama zabił pijany kierowca, a inni sugerowali nawet nadprzyrodzone przyczyny. Dostępne dowody wskazują jednak, że wypadek mógł być wynikiem tego, iż Branham nieumyślnie zjechał na przeciwny pas ruchu, będąc rozproszonym. Jego ciało zostało przewiezione z powrotem do Jeffersonville, lecz pogrzeb opóźniono do kwietnia 1966 roku — zarówno ze względu na rekonwalescencję żony, jak i powszechne przekonanie wśród wyznawców, że Branham zmartwychwstanie.

    Po śmierci ewangelisty Williama Branhama w grudniu 1965 roku podjęto niezwykłą decyzję: pogrzeb zostanie odłożony o kilka miesięcy. Zamiast spocząć w ziemi, zabalsamowane ciało Branhama zostało złożone na strychu zakładu pogrzebowego w Jeffersonville w stanie Indiana. To opóźnienie nie było spowodowane kwestiami logistycznymi ani niezdecydowaniem rodziny — przyczyną było powszechne przekonanie wśród jego wyznawców, że Branham zmartwychwstanie. Wielu z nich oczekiwało zmartwychwstania na Wielkanoc 1966 roku.

    Nauczanie Branhama od dawna stawiało go w pozycji kogoś więcej niż tylko kaznodziei. Wielu jego zwolenników wierzyło, że wypełnia proroctwo o Eliaszu z Malachiasza 4. Inni posuwali się jeszcze dalej, twierdząc, że jest „Synem Człowieczym” lub nawet „Bogiem w ciele”. Branham położył podwaliny pod teologię, która zacierała granicę między prorokiem a bóstwem.

    Trwające miesiącami czuwanie nad ciałem Branhama stało się przełomowym momentem w ewolucji jego ruchu. To, co było niegdyś luźno powiązaną grupą wierzących, przekształciło się w strukturę o charakterze kultowym, z coraz bardziej autorytarnym przywództwem i sztywną kontrolą doktrynalną. Wiara w bliskie zmartwychwstanie Branhama stała się testem lojalności i duchowej przenikliwości, oddzielającym „wiernych” od sceptyków.

    Przekonanie, że Branham powróci do życia i zapoczątkuje koniec czasów, stworzyło klimat strachu, manipulacji i duchowego elitaryzmu. Ci, którzy wątpili, byli określani mianem pozbawionych wiary.

    Śmierć Branhama — i opóźnienie pogrzebu — służy jako przestroga. Ilustruje, w jaki sposób charyzmatyczny autorytet, gdy pozostaje niekontrolowany, może wypaczać teologię i wykorzystywać szczerą wiarę. Przekonanie o powtórnym przyjściu związanym z jednym człowiekiem podważało fundamentalne nauki chrześcijańskie i prowadziło wielu do duchowego zamętu i izolacji.

    Nawet po dziesięcioleciach skutki te wciąż trwają. Byli członkowie mówią o problemach ze zdrowiem psychicznym, wypaczonym postrzeganiu świata i trudnościach z powrotem do głównego nurtu życia religijnego. Nauczanie Branhama nadal się rozprzestrzenia, często przepakowane pod nowymi nazwami, podtrzymując te same niebezpieczne idee i autorytarne struktury.

    Napis na tylnej stronie jednego z grobów znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie grobu Branhama: „Przyjąłem proroka jak JEZUSA CHRYSTUSA, tego samego wczoraj, dziś i na wieki.”

    Źródła