Przyszli o kulach, odeszli o kulach: Czy „Tak mówi Pan” kiedykolwiek zawiodło?
Uzdrowiona z raka?
Kobieta o imieniu Jean Dyer Thompson cierpiała na zaawansowanego raka. William Branham słowami „Tak mówi Pan” przepowiedział jej uzdrowienie i długie życie aż do starości.
Ma około czterdziestu lat, jeszcze nie jest siwowłosa, ale w tym widzeniu była o wiele starsza i siwa. Powiedziałem: „Jean, więc byłaś na zgromadzeniach.” „Tak, bracie Branhamie.” Powiedziałem: „Ukrywali to przed tobą i mówili mi, żebym o tym nie mówił, ale masz raka.” I powiedziałem: „Twój ojciec i… Albo twój mąż powiedział: ‚Nic o tym nie mów.’ Ale masz raka, Jean. Jednak teraz chcę ci to powiedzieć, ponieważ byłaś na zgromadzeniach. Widzenie nigdy nie zawiodło. Dlatego mówię ci, Jean, to jest TAK MÓWI PAN! Rozumiesz?”
63-0116 Wieczorny posłaniec
Siedem miesięcy później Jean Dyer Thompson zmarła. Widzenie Williama Branhama ani „Tak mówi Pan” nie spełniły się.

Świadectwo z Vancouver
Podczas zgromadzenia w Vancouver w 1947 roku dziennikarze odkryli, że w kolejkach modlitewnych Branhama w kilku różnych miastach pojawiała się ta sama młoda dziewczyna, która udawała, że jest chromą, lecz za każdym razem, gdy Branham ogłaszał jej uzdrowienie, wstawała i odchodziła. Dziennikarz śledczy nabrał podejrzeń, że Branham inscenizował ten cud.
Reporterzy na tym zgromadzeniu próbowali również śledzić przypadek kobiety z Calgary, którą Branham ogłosił uzdrowiną, a która zmarła krótko po tym, jak opuścił miasto. Dziennikarze próbowali skonfrontować Branhama z tymi sprawami, jednak odmówił on udzielenia wywiadu.

Świadectwo Erna Baxtera
Ern Baxter, który w latach 1947–1953 uczestniczył w większości kampanii Branhama, w tym w jego podróżach do Indii i Europy, w wywiadzie z 1978 roku odniósł się do przesadzonych doniesień o cudach podczas przebudzenia uzdrowieńczego. Wyjaśnił, że zarzuty te podkopały zaufanie tłumów uczestniczących w zgromadzeniach uzdrowieńczych.
Pamiętam, że na początku ruchu uzdrowieńczego wystarczyło ogłosić uzdrowienie, a wywoływało to wielką radość i chwałę w zborach. Jednak cynizm stał się tak głęboki, że zaufanie ludzi zmalało. Ludzie są tym dotknięci do dziś. Zaczęły się szerzyć świadectwa o uzdrowieniach, które po weryfikacji przez poważnych dziennikarzy i reporterów – nawet tych przychylnych ruchowi – okazały się nieprawdziwe. Odsetek uzdrowień, które po zbadaniu się potwierdziły, był żenująco niski.
Ern Baxter
Zobacz także
- Głębina przyzywa głębinę: Historia uzdrowienia Carol Ruth Strubler
- Prorok odwiedza Południową Afrykę: Prawdziwe świadectwa