Artykuł w innych językach:
  • English
  • Čeština
  • Slovenčina
  • Deutsch
  • Magyar
  • български
  • Русский
  • Հայերեն
  • Wyłącz tłumaczenie
    Zamknij
    Charles Paisley: Wynijdźcie z niego, ludu mój!Historia ruchu poselstwa Williama Branhama, tom I: Dni Głosu (1930 – 1965)Pobierz PDF lub zamów książkę
    william branham prayer card example

    Od Konfucjusza do Cadillaca: Wątpliwe twierdzenia Williama Branhama

    Cadillac? Nie, proszę pana.

    Bracie, siostro, pewnego razu dano mi milion pięćset tysięcy dolarów i odmówiłem złożenia na nich swojego podpisu, mówiąc, żeby je zabrali z powrotem. To prawda. Bezpośrednio na scenie w Teksasie wręczono mi czek na dwadzieścia pięć tysięcy dolarów; przyszedł tam człowiek od właściciela teksańskich pól naftowych i powiedział, że jego matka wyzdrowiała z wózka inwalidzkiego. Po prostu tam przylecieli. Powiedziałem: „Panie,” i podarłem ten czek przed nim. To prawda. Jestem biednym człowiekiem. Niedawno ktoś zaproponował mi: „Bracie Branhamie, kupimy panu ładnego Cadillaca, żeby miał pan czym jeździć.” Powiedziałem: „Cadillac?” Powiedziałem: „Mam jeździć przez Arkansas, gdzie niektórzy z tych biednych ludzi zbierają bawełnę, te biedne matki z rękami pokłutymi przez osty i ciernie tej bawełny, jak ją zbierają i ciągną worek, na wpół martwe z powodu kobiecych dolegliwości i tym podobnych, na śniadanie jedzące tłusty boczek i chleb kukurydziany, a potem przychodzą i dają dolara na moje zgromadzenie, a ja mam jeździć Cadillakiem? Nie, proszę pana. Absolutnie nie.” Powiedziałem: „Absolutnie nie, nigdy tego nie zrobię!”

    52-0715 – Wiara w Syna Bożego

    Poniżej znajduje się wycinek z Full Gospel Men’s Voice z marca 1956 roku ze zdjęciem Williama Branhama stojącego przed swoim domem w Jeffersonville i odbierającego kluczyki do nowego Cadillaca (a także dla porównania zdjęcie samochodu, jaki dostałby w dzisiejszych czasach):

    Miner Arganbright wręcza Williamowi Branhamowi Cadillaca
    Cadillac Escalade 2024

    Groby założycieli światowych religii

    Odwiedziłem groby prawie wszystkich założycieli religii; Mahometa, a także – także grób Buddy i Konfucjusza i wielu filozofów.

    53-0405 – Idźcie, powiedzcie moim uczniom

    Rzeczywistość

    Budda został skremowany i nie ma żadnego grobu. Konfucjusz jest pochowany w Chinach, a William Branham nigdy tam nie był. Miejsce pochówku Mahometa jest zamknięte dla niemuzułmanów, którym za nieuprawnione wejście grozi kara śmierci.

    Szyderca z Windsoru: Co się z nim stało?

    Smutnym przykładem tego, że opowieści Williama Branhama były nieustannie zmieniane, są jego relacje o zdarzeniu, które miało podobno mieć miejsce w mieście Windsor w Ontario w Kanadzie.

    Pewien mężczyzna przyszedł do kolejki modlitewnej nie po to, żeby zostać uzdrowionym, ale żeby zdemaskować Williama Branhama jako oszusta. Na karcie modlitewnej podał kilka chorób, na które w rzeczywistości nie cierpiał. Oczekiwał, że William Branham podczas nadprzyrodzonego rozpoznania odwoła się do rzekomych chorób podanych na karcie, a on będzie mógł go w ten sposób przyłapać na kłamstwie.

    Gdy mężczyzna ten znalazł się w kolejce modlitewnej, William Branham nie rozpoznał u niego żadnej choroby, ale w widzeniu zobaczył grupę ludzi knujących ten spisek. Następnie choroby, które mężczyzna wpisał na karcie modlitewnej, spadły na niego jako kara.

    William Branham opowiada tę historię wielokrotnie w swoich kazaniach. Poszczególne wersje różnią się jednak znacznie co do tego, co stało się z tym mężczyzną później. Oto niektóre z jego wypowiedzi:

    10 stycznia 1950
    Mojżesz

    Powiedział: „Bracie Branhamie, myślałem, że to tylko ‚oszustwo’. Szczerze, czy jest dla mnie jakieś przebaczenie?” Znalazło się.

    Powiedziałem: „Chorobę, którą wpisałeś na tej karcie modlitewnej, będziesz nosił przez całe życie.” I tak jest.

    8 maja 1953
    Bóg posyłający Mojżesza
    2 września 1954
    Świadectwo z Republiki Południowej Afryki

    O ile wiem, ten mężczyzna jest dziś w wieczności, martwy.

    Ten mężczyzna do dziś przykuty jest do łóżka.

    7 kwietnia 1956
    Ślepy Bartymeusz
    9 grudnia 1956
    Jehowa-Jireh

    I z krzykiem wybiegł z budynku. Nie wiem, co się z nim dalej działo.

    Ten mężczyzna zmarł mniej więcej rok później.

    27 stycznia 1957
    Ślepy Bartymeusz
    30 czerwca 1957
    Pragnienie życia

    Nigdy więcej o nim nie słyszałem, otrzymałem jedynie list od jakichś ludzi, że jest w poważnym stanie.

    Zmarł mniej więcej sześć miesięcy później na raka.

    8 lutego 1958
    Królowa Południa
    30 marca 1958
    Chrystus puka do drzwi

    Zabrali go sparaliżowanego i nadal jest sparaliżowany.

    Zmarł mniej więcej sześć tygodni później.

    12 lutego 1961
    Jehowa-Jireh
    24 stycznia 1962
    Czy to nie ja cię posyłam?

    Zmarł mniej więcej sześć tygodni później.

    Pytania

    • Czy ten mężczyzna zmarł po sześciu tygodniach, po sześciu miesiącach, po roku, a może żyje do dziś?
    • Jak mógł być martwy w 1954 roku, a w 1956 roku przykuty do łóżka?
    • Czy był sparaliżowany, a jednocześnie wybiegł z budynku?
    • Czy William Branham w tym, jak i w wielu innych przypadkach, nie mówił prawdy?

    Źródła